Tagi

, , , , , , , , , , , ,

Tak słuchać Boga, żeby Go usłyszeć. Tak słuchać, by te słowa stawały się życiem. Tak słuchać, by żadne słowo nie umkneło i każde słowo było jak kropla miodu na usta, jak drogocenne złoto.

Pozwól Boże, bym tak nauczył się słuchać Ciebie. Pozwól Stwórco, bym mógł usłyszeć Ciebie i tylko Ciebie. Daj mi usłyszeć twój głos, bo On jest słodki…. Duchu Swięty, Duchu Prawdy, Duchu Miłosci. Amen

Poważne zadanie dziś daje Mi, Tobie też – Bóg. To słowo jest do nas! Dziś przychodzi Jezus do Nazaretu, do miejsca gdzie się wychował, a więc do mojego życia. Niesamowity dzień. Jezus przychodzi tam, gdzie jest Jego miejsce, przychodzi do mnie! Kurde czy jestem przygotowany, czy jestem gotów by Go przyjąć ……… poczekaj, tylko sobie posprzątam w moim życiu… no i nie pozwalaj sobie za dużo, tylko bez wypominania mi, że zbyt mała jest ma wiara, bo to jest tylko moja sprawa i nikt nie ma prawa by się do tego wtrącać!

Tak często mówię, tak często postepuje i mówie też to do najbliższych-to jest moje życie! Nie wtrącajcie się do mnie i do mojego życia!
A Jezus otwiera księge i zaczyna czytać. Otwiera moją księgę życia i zleca mi zadanie na całe życie bym szedł tam gdzie są:
ubodzy – spragnieni Dobrej Nowiny
uwięzieni przez fałszywą „wolność”, która zamiast ich wyzwalać to ich zniewala
niewidomi, niewidzący bo tak „ten piękny wiat” ich oślepił, pieniądz ich omamił, władza ich omamiła, fałszywa miłosć ich oślepiła, seks ich oślepił, handel ludźmi, coś co niby ponoć ma byc tolerancją, ale nią nie jest w rzeczywistosci….
i mam ich –  tych co są uciśnieni przez system polityczny, przez innych, przez najbliższych… taki paradoks….
ale odwagi Bóg rządzi wszystkim, a my idziemy w imię Pana naszego i w Jego imię walczymy i dokonujemy zwyciestwa nad szatanem!
Diabeł dostaje po twarzy!!!!

(16) I przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychowywał. Według swego zwyczaju, wstąpił w szabat do synagogi i stanął, aby czytać. (17) Podano Mu księgę proroka Izajasza. Otworzył księgę i znalazł miejsce, w którym było napisane:
 (18) Duch Pana spoczął na mnie, gdyż namaścił mnie.
I posłał mnie, abym głosił ubogim dobrą nowinę,
bym uwięzionym przepowiadał wolność,
a niewidomym możność widzenia;
abym uciśnionych puszczał na wolność,
(19) ogłaszając rok łaskawości Pańskiej.
(20) A potem zamknąwszy księgę oddał ją słudze i usiadł. A oczy wszystkich, którzy się znajdowali w synagodze, były zwrócone na Niego. (21) On zaś tak zaczął do nich mówić: Oto dziś spełniły się dopiero co usłyszane przez was słowa Pisma. (22) I przyświadczali Mu wszyscy, podziwiając wdzięk, który się krył w słowach przez Niego wypowiadanych. I mówili: Czyż nie jest to syn Józefa? (23) Wtedy On im powiedział: Z pewnością przypomnicie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie. Dokonaj i w swojej ojczyźnie tego, co uczyniłeś, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum. (24) I powiedział dalej: Zaprawdę mówię wam, iż żaden prorok nie jest przyjmowany dobrze w swojej ojczyźnie. (25) Wiele wdów – mówię wam szczerze – było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy to niebo zamknęło się na okres trzech lat i sześciu miesięcy i głód zapanował na całej ziemi. (26) A jednak do żadnej z nich nie był posłany Eliasz, tylko do wdowy z Sarepty pod Sydonem. (27) I wielu również było trędowatych w Izraelu za czasów proroka Elizeusza, lecz żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Naaman Syryjczyk. (28) Usłyszawszy to, wszyscy w synagodze zapłonęli gniewem, (29) potem zerwali się, wywlekli Go poza miasto, aż na sam szczyt góry, na której było zbudowane ich miasto – aby Go stamtąd strącić w przepaść. (30) Lecz On przeszedłszy pośród nich oddalił się.Jezus w synagodze w Kafarnaum.
(Ew. Łukasza 4:16-30, Biblia Warszawsko-Praska)
Tekst ten po raz pierwszy ukazał się 31.09.2009 (tutaj)