Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Nam się wydaje, że to czego Bóg od nas chce to tego, byśmy przestrzegali Jego przykazań. Chrześcijaństwo dla wielu to religia nakazów i zakazów – to rób, a tamtego unikaj. Tymczasem jak otworzymy Pismo Święte, które jest swoistym CV Boga – to widzimy tam zupełnie innego Boga i zupełnie innego człowieka, jakiego On chce.

Takim przykładem jest Jezus – Bóg i Człowiek. Prawdziwy Bóg i Prawdziwy Człowiek. Dzisiejsza Ewangelia opowiada nam o kobiecie, która od dwunastu lat cierpiała na krwotok i o dziewczynce, która otarła się o śmierć. Obie jednak cierpiały na co innego tak naprawdę. Kobieta – skoro cierpiała na upływ krwi to według prawa Starego Testamentu była nieczysta. Ta nieczystość powodowała, że nikt nie mógł się jej dotykać (by nie został nieczysty). Ona przez dwanaście lat nie mogła nikogo dotknąć, ani też nikt jej. Ona nie mogła się przywitać, podać nikomu ręki, rzucić się drugiemu w ramiona. Jej chorobą był brak dotyku, brak bliskości.  A dziewczynka? Jej ojciec to przełożony synagogi. To człowiek wysoko postawiony. Pochodzi z bardzo bogatej rodziny, a może nawet z najmożniejszej w mieście. Ona nie cierpi na niedostatek. Być może ma wszystko o czym sobie zamarzy. Jednak jest coś co czyni ją chorą, a nawet dotykającą śmierci. Ojciec pewnie przez swój urząd nie miał czasu dla rodziny, a tym bardziej dla swojej córki. Ona cierpi na brak. Nie na brak spełniania marzeń, ale na brak bliskości ojca. Miała wszystko oprócz tego co najważniejsze – czyli bliskości i czułości ojca.

Kobieta zostaje uzdrowiona poprzez dotyk Jezusa. Gdy się go dotknęła… Dziewczynka została uzdrowiona, gdy Jezus wziął ją za rękę. Po pierwsze powiedział do niej Talitha kum, czyli dosłownie dziewczyneczko (najukochańsza, najczulsza ma, najmilejsza) mówię ci wstań i wziął ją za rękę. To jak gest zaręczynowy. Im brakowało miłości i Bóg im to dał. Uzdrowił je bliskością, której nikt nie mógł im dać.

Czujesz się tak jak te dwie bohaterki ewangelii – dziś Bóg bierze Cię za rękę – tak jakby chciał wyjść za ciebie za mąż, za żonę i wyznaje ci miłość! Znasz takiego Boga? Ja znam!