Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , ,

Drugi dzień naszych rekolekcji w czasie których patrzymy na Miriam. Wzywając Jej imiona umieszczone w litanii loretańskiej chcemy jeszcze bliżej Niej być, bardziej Ją poznać i pokochać. W Jej prostym i pięknym życiu chcemy też zobaczyć siebie i zapragnąć być tak jak Ona. Nawet więcej, bo chcemy zobaczyć, że w oczach Boga jesteści tacy sami jak Miriam. Tak samo ukochani i wybrani do wielkich rzeczy w naszych życiu. Na początek zapraszam cię do krótkiej modlitwy.

Zdrowaś Maryjo,
łaski pełna, Pan z Tobą,
błogosławionaś Ty między niewiastami
i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus.
Święta Maryjo, Matko Boża,
módl się za nami grzesznymi
teraz i w godzinę śmierci naszej.


Theotokos-and-Emmanuel

„ŚWIĘTA BOŻA RODZICIELKO – MÓDL SIĘ ZA NAMI”

Theotokos.Bogurodzica. Boża Rodzicielka. Ta, która zrodziła światu Zbawiciela. I wiele innych imion moglibyśmy dziś patrząc na Miriam wymienić. Co one wszystkie znaczą? Co wyrażają te tytuły? O czym mówi nam to imię, które dziś chcemy powiedzieć najpiękniejszej z kobiet na świecie (nie ma i nigdy nie będzie już piękniejszej od Niej).

Najpierw widzimy w Niej razem z Kościołem, który tak Ją ogłosił oficjalnie na Soborze Efeskim w 431 kobietę, która stała się Matką Boga. To właśnie Ją Bóg wybrał, by stała się Matką Zbawiciela. Wybrana, ukochana, Jedyna taka kobieta na świecie w historii ludzkości. Dała nam Boga. Zrodziła ludziom Jezusa. Bóg miał gust, bo nie mógł wybrać nikogo piękniejszego i bardziej odpowiedniego. Przez ludzi przekreślona, bo któż patrzył na dziewczynę z tak biednego domu. Może przegrana w oczach ludzi, ale nikt tak życia nie wygrał jak właśnie Ona.

Co to znaczy dla nas urodzić Boga? Czy ja dziś mogę jakoś w tym uczestniczyć? Ona dała światu to, co najpiękniejsze. Nikt z ludzi nigdy nie uczynił dla świata tak wiele jak Ona. To przewyższa wszelkie kalkulacje i propozycje jakie człowiek daje innym. Największy mocarz, bogacz czy władca nie dał innym, co ona. Najuboższa dziewczyna z Nazaretu dała najwięcej. Ta, co nie miała nic dała tyle, że nikt już nie jest w stanie dać więcej. Dlaczego? Odpowiedź jest chyba tylko jedna – nie dała tego co miała, ale dała to co Bóg przez nią światu ofiarował. Ona powiedziała tylko: Tak, idę w to, zgadzam się. Urodziła Boga, Najświętsze Życie. Ja też tak mogę – mogę rodzić życie (też swoje) mówiąc Bogu „tak”. Moje życie będzie wiecznymi narodzinami, gdy będę mówił Bogu „tak”. Tylko jedno słowo wystarczy.

Dalej, Ona poczęła bez udziału mężczyzny. To nie tylko w tamtych czasach była fatalna sytuacja, co nawet podejrzana. Nie mając męża, a będąc w ciąży mogła być posądzona o cudzołóstwo. Mogła być ukamienowana, mogła stracić życie. Ona jednak się nie wachała. Nie bała się niczego, choć było bardzo beznadziejnie. Nie bała się, bo ufała Bogu. Ryzykując wszystko wygrała. Mogąc wszystko stracić zyskała najwięcej. W Jej życiu to, co nielogiczne i po ludzku nie do ogarnięcia stało się początkiem najpiękniejszej historii świata.

Miriam, ukochana przez Boga, rodząca Zbawiciela, nie mam w życiu lekko. Jak patrzę na swoje życie to widzę jak ono  wygląda fatalnie. Coraz częściej widzę w nim głupi spektakl nieudanych wyborów i decyzji. Widzę swoje kompleksy i lęki. Widzę moje słabości i grzechy. Nie wiem coraz częściej, co mam tak naprawdę w życiu robić. Proszę Cię dzisiaj tylko o jedno. Naucz mnie dawać światu Boga. Wiem, że to dokonuje się tylko w jednym najkrótszym i najtrudniejszym słowie, które mogę powiedzieć Bogu. Naucz mnie mówić „tak”. Miriam, módl się za nami.